W Chinach, gdzie żyje ponad 1,2 miliarda ludzi, maleje zasób nazwisk. W przeszłości było ich około 12 000, ale badacze twierdzą, że obecnie w użyciu jest zaledwie 3100. Około 350 milionów osób — czyli w przybliżeniu tyle, ile wynosi łączna liczba mieszkańców USA i Japonii — ma jedno z pięciu najbardziej popularnych nazwisk: Li, Wang, Czhang, Liu i Czen. Co więcej, również imiona często się powtarzają. Na przykład w Trencinie ponad 2300 mieszkańców nosi imię i nazwisko Czhang Li o identycznej pisowni, a jeszcze więcej — o tym samym brzmieniu, choć innej pisowni. Wskutek takiego zamieszania dokonuje się nieraz pomyłkowych aresztowań, podejmuje pieniądze z cudzego konta i operuje niewłaściwych pacjentów. Z podobnym problemem boryka się Korea Południowa. Jak ujawniły badania przeprowadzone w roku 1987, co piąty Koreańczyk nosi nazwisko Kim. Aby zapobiec małżeństwom wśród bliskich krewnych, osobom o jednakowym nazwisku zakazano się pobierać. Tysiące par mieszka więc bez ślubu, nie mając prawa do ubezpieczeń i innych świadczeń. Jednakże koreański Sąd Najwyższy orzekł niedawno, że małżeństwa osób o tym samym nazwisku zawarte za granicą będą uznane za legalne.
Kłopoty z nazwiskami
10
Mar